„Stereotypy – choroba wieku dorosłego”

III  szczeciński  zalew  myśli              www.fundacja-dom-rodzinny.org.pl

Konferencja

ks.dr Robert Więckowski, Wydział Teologiczny US

„Stereotypy – choroba wieku dorosłego”

 

Tak jak okres dzięcięcy ma swoje towarzyszące mu choroby, tak w życiu dorosłego człowieka oprócz tych na poziomie fizjologicznym, dodatkowo pojawiają się choroby na poziomie intelektu. O jednej z nich – skłonności do stereotypów będzie mowa w niniejszej konferencji. Nie muszę Państwu tłumaczyć dlaczego stają się one przeszkodą na drodze dorosłego człowieka ku dziecięctwu. Chciałbym podzielić się z Państwem wynikami badań współczesnej fenomenologii nad stanem świadomości ludzkiego umysłu, a w szczególności zatrzymać się na poziomie percepcji języka. Z percepcją jest trochę inaczej niż to wynika z potocznego rozumienia tego słowa. Zwykło się przez percepcję uznawać ten rodzaj poznania , który jest udziałem wyłącznie naszych zmysłów. Postrzegamy kolory, przedmioty fizyczne. Ale już dawno temu polski filozof Roman Ingarden zauważył, że ludzka percepcja nie jest taka sama jak zwierzęca. Od początku procesu poznania jest ona u człowieka zmysłowo-umysłowa. Nawet kiedy postrzegamy jakąś rzecz wydawałoby się wyłącznie zmysłowo – nigdy nie jest to percepcja czysto zmysłowa. Dla odmiany percepcja wyższych wartości nie jest z kolei czysto umysłowa.

Patryk Chinan/?/mówiąc o percepcji użył pojęcia , które nie jest jeszcze zapośredniczone w języku polskim: sourch engine. W wolnym tłumaczeniu powiedziałbym, że jest to mechanizm  skanowania. Słowo  engine oznacza silnik, motor, a sourch –poszukiwanie, a więc : motor poszukiwawczy; lepiej po polsku oddaje sens tego pojęcia słowo– mechanizm skanowania; „mechanizm” rozumiany w sensie metaforycznym jako pewne procesy, które zachodzą poza naszą świadomością. Zauważmy, że skaner skanuje czyli rejestruje wszystko co „przewija się” przez jego ekran. Podobnie rzecz się ma z „mechanizmem skanowania” przez ludzki umysł informacji, naszych dróg doświadczeń zmysłowych.Współcześnie trwają intensywne poszukiwania tzw. inwariantów czyli czynników, cech, zjawisk  stałych i niezmieniających się w czasie, które wywierają decydujący wpływ na kształt ludzkiego myślenia, sposób gromadzenia informacji przez umysł człowieka.                                                                                                            „Mechanizm skanowania” ma szczególnie intensywny charakter na początku drogi ludzkiego życia – u niemowlęcia, w wieku dziecięcym. U dziecka ma miejsce intensywne poszukiwanie inwariantów na drodze zmysłowego poznania. Początkowo są to bardzo proste „skanowania” zachodzące w ludzkim umyśle: mały człowiek „rejestruje” drzewa, zapachy, zabawki…  Z  czasem te inwarianty stają się coraz bardziej złożone. Człowiek dorastający wzbogaca swoje osobiste doświadczenia o relacje społeczne, elementy kultury.

Ciekawe, że nawet najbardziej proste postrzeganie zmysłowe jest uwarunkowane kulturowo. Były czynione badania nad percepcją kolorów przez człowieka . Jeśli chodzi o kolory podstawowe – z tym nie ma problemu- są tak samo postrzegane przez wszystkich. Ale pojawiają się znaczące różnice w postrzeganiu  kolorów mieszanych. Okazuje się, że istnieją one w ludzkiej świadomości tylko w relacji do języka, którego używamy. Weźmy na przykład kolor beżowy. Kolor ten funkcjonuje w kulturze, w mediach. Mamy w języku polskim określenie tego koloru jako właśnie „beżowy”- łatwiej nam jest przez to postrzegać ten kolor w stosunku do innych kolorów mieszanych dla określenia których nie posiadamy odpowiedniego słowa! Właśnie te, które potrafimy nazwać – chętniej, łatwiej, częściej postrzegamy. Innym przykładem zapośredniczenia naszej percepcji w języku są style architektoniczne. Do poznania stylów architektonicznych potrzebujemy edukacji, wzrastania w środowisku urbanistycznym; przyczynia się do tego także otoczenie budynków  wśród których się wychowujemy. Z czasem wraz z poszerzeniem pola naszych doświadczeń rośnie w nas repertuar inwariantów czyli naszej osobistej bazy danych o otaczającym nas świecie od tych najprostszych po złożone.

Prześledźmy proces doskonalenia inwariantów w naszym umyśle na przykładzie pojęcia kubka. Inwariant pojęcia kubka powstaje w ten sposób, że poznajemy różne profile tego kubka używając ich w trakcie picia napojów – nabieramy doświadczenia. W tych różnych profilach umysł ludzki rozpoznaje coś wspólnego, niezmiennego. Ten niezmiennik obecny w naszym umyśle, który pozwala nam odróżniać na co dzień kubek od nie-kubka to właśnie inwariant. W języku polskim nazywamy go: kubek!Dochodzi tu jeszcze kwestia różnych znaczeń w zależności od zastosowań inwariantu. Ten sam kubek ozdobiony drogimi kamieniami zaczyna zmieniać swoją pierwotną funkcję – jako artefakt staje się przedmiotem sztuki!

Z jednej strony mamy repertuar inwariantów, który ciągle wzrasta. Z drugiej strony mamy język, pojęcia , które odnosimy do inwariantów . Problem jaki się tu pojawia wynika z ludzkiej tendencji do zamykania się w jakimś rozpoznanym przez nas systemie pojęć. Podczas gdy  nasza percepcja ciągle się ubogaca, dostarcza nam stale nowych doświadczeń –my  pozostajemy w „starym garniturze” pojęć, określeń języka. Wówczas do naszego myślenia wkrada się  stereotyp. W pewnym momencie pojęcia którymi się posługujemy nie przystają do zastanej przez nas, nowej sytuacji; nie są adekwatne.Weźmy na przykład style architektoniczne: w jakim stylu jest Zamek Książąt Pomorskich? Czy to gotyk?, styl romański? – pytamy.Tak postawione pytanie zdradza zakorzeniony w nas stereotyp dotyczący wiedzy o stylach w architekturze! Kiedy oglądamy świątynie w innej niż nasza kulturze np. kościoły buddyjskie w Indonezji , które w niczym nie przypominają czy kojarzą się  z naszym wcześniejszym doświadczeniem stoimy przed nowym wyzwaniem!Mamy do czynienia z nowym dla nas stylem i na tę okazję musimy używać innych niż dotąd pojęć adekwatnych do tej nowopoznanej architektury.

Problem ze stereotypami polega na tym, że nasz język musi byc ciagle weryfikowany przez naszą percepcję, tę bardziej złożoną. Polski mikrobiolog Ludwik Flack urodzony we Lwowie, a zmarły w Warszawie napisał w latach 50. tych książkę „Powstanie i rozwój faktu naukowego”. Zauważył, że pewne choroby w medycynie nie były rozpoznane dopóki nie dokonano pewnych badań krwi. Dopiero wtedy zaczęto je klasyfikować. Nowe metody poznania wiedzy pozwalają dostrzec w medycynie nowe choroby i je klasyfikować. Podobnie jest z rozwojem innych nauk – trzeba nieustannie weryfikować, zmieniać hipotezy, teorie. Na przykład stare teorie ekonomiczne nie pasują do opisu zachodzących aktualnie zjawisk ekonomicznych.

Jakie jest „lekarstwo” na stereotypy? Podjęcie trudu, wysiłku formułowania na nowo zasobu pojęć , którymi dysponujemy. Nie oznacza to w żadnym wypadku relatywizmu poznawczego, względności prawdy. Wręcz przeciwnie prawdę, która dotąd była nam dostępna musimy stale pogłębiać i w związku z tym potrzeba nam nowego języka do jej opisu.

 

Ks.Robert Więckowski

Brak możliwości komentowania