Historia, skład zespołu

pobrany plik

IMG_2114

Zespół Piosenki Naiwnej składa się z niepełnosprawnych intelektualnie solistów i … muzyków – akompaniatorów (gitara klas., skrzypce, trąbka, bębny) wykonujący własne utwory z gatunku piosenki poetyckiej w rytmach bossa novy, folk country.

Specyficzne relacje jakie łączą na scenie i poza nią, członków zespołu udzielają się też publiczności. Koncertom zespołu towarzyszy duży ładunek nieskrywanych emocji. Soliści „chwytają” wprost za serce. Spotkanie „siły ze słabością” na scenie wywołuje szereg niekontrolowanych uczuć po stronie widowni. Nagrania nie są tego w stanie zarejestrować – możliwe jest to tylko w spotkaniu na żywo.

Krótka historia powstania Zespołu Piosenki Naiwnej                                                                          

Kiedy w lutym 2005 roku w zaimprowizowanym komputerowym studio w domu Irka Leciejewskiego,  szczecińskiego  gitarzysty, lidera zespołu „Blue Bossa” doszło  do  rejestracji nagrania piosenek  wykonywanych przez lata przez niepełnosprawnych intelektualnie solistów ze szczecińskich wspólnot  „Wiara i Światło” – nikt nie przypuszczał, że będzie to przełomowy moment. Irek czuł, że chce zrobić coś więcej dla dopiero co poznanych, niepełnosprawnych śpiewaków, którzy przyciągali uwagę słuchających, swoją poruszającą za serce interpretacją.Wtedy myśleliśmy jedynie  o udokumentowaniu niepowtarzalnych głosów śpiewaków , zważywszy na ich pogarszający się stan zdrowia. Zbiegło się to wymownie w czasie ze śmiercią szczecińskiego  Nikifora – niepełnosprawnego malarza artysty, Konrada Kwaska, wieloletniego uczestnika ruchu ”Wiara i Światło”.

Podstawowym wówczas wyzwaniem  było dla nas  pogodzenie nierównego w tempie śpiewania, „schodzenia” z linii melodycznej  przez niepełnosprawnych solistów z wymogami akompaniamentu. Nie mieliśmy najmniejszych skrupułów by na ołtarzu  sztuki złożyć akademickie kanony celem pójścia „krok w krok” za naszymi śpiewakami. Przesiedzieliśmy z Irkiem całe ferie zimowe dokonując „wgrywania” najpierw samych głosów, a następnie pojedynczo instrumentów/dwie gitary , przeszkadzajki, mandolina/, okraszając przy okazji niektóre z tradycyjnych religijnych piosenek małymi solówkami . Pomysły aranżacyjne rodziły się „na gorąco” wraz z dokonywanymi postępami w nagraniach,  łącznie z wykonanym przez Irka projektem okładki do płyty wykorzystującym obraz K.Kwaska. Tak zrodziła się debiutancka płyta „Po tamtej stronie” – jeszcze nie sygnowana Zespołem Piosenki Naiwnej – która doczekała się swojej premiery w klubie 13 Muz wiosną 2005 roku. Artyści dali niezapomniany koncert  występując w składzie: Iwona Dzik, Grażyna Rosik i Marek Lepert /Ola Jokusz dołączyła do zespołu nieco późnej/ jako soliści, a w grupie akompaniującej towarzyszyli im: niżej podpisany na gitarze klasycznej, Bożena Żeleżnicka, siostra Iwony-solistki na mandolinie oraz… Marek Dorożyński na skrzypcach! Co ciekawe, Marek kiedy dowiedział się o planowanym koncercie „doskoczył” do nas w biegu –po paru latach rozłąki ze śpiewaniem we wspólnocie- i pozostał już z zespołem na dobre i złe. Tak naprawdę to właśnie on przed dwudziestu paru laty inicjował wraz ze swoją żoną Anią, śpiewanie w gronie osób niepełnosprawnych intelektualnie, którzy mieli niebawem zawiązać pierwszą w Szczecinie wspólnotę Międzynarodowego Ruchu spotkaniowego „Wiara i Światło”.  Niebawem Zespół Piosenki Naiwnej nagrał w profesjonalnym studio D.Kabacińskiego swoją  pierwszą w pełni autorską płytę pt.”Mam dużo czasu” /2006/na której nasi soliści doczekali się piosenek specjalnie dla nich napisanych  zawierających ich osobiste pasje i przeżycia.

W  najśmielszych planach brany był pod uwagę co najwyżej jednorazowy występ solistów w jakimś prestiżowym miejscu celem rekomendacji gronu przyjaciół  nagranej płyty. Sama płyta miała stanowić jedynie miłą pamiątkę dla wykonawców. Nikt nie przypuszczał, że kiedyś będzie nam dane występować u boku klanu Pospieszalskich czy na szczecińskim Zamku obok Eli Adamiak, Jacka Kleyffa, Ryszarda Leoszewskiego  czy Eli Wojnowskiej i nagrać kolejne płyty! Gdy na scenie stają obok siebie by wspólnie zaśpiewać: „słabi” i „silni” , to nie można sobie wyobrazić bardziej wymarzonej  sytuacji dla potwierdzenia tęsknoty za społeczeństwem głęboko ludzkim. Może to jest najważniejsze przesłanie w całym tym śpiewaniu?

Oprac. Arkadiusz Więcko /współzałożyciel i opiekun zespołu/

 

Brak możliwości komentowania