Debata publiczna: „Moje pierwsze własne mieszkanie towarem czy prezentem?”

Debata publiczna:  „Moje pierwsze własne mieszkanie towarem czy prezentem?”– kaplica „Pod Blachą” u o.dominikanów 20.11.1009/ relacja/

 

Debata została pomyślana przez Organizatora – Fundację Dom Rodzinny w Łysogórkach jako preludium do sympozjum, które odbyło się  na szczecińskim Zamku 21 listopada 2009 roku pod hasłem: „Za darmo nie na darmo. Bezinteresowność, hojność, wspaniałomyślność – o rehabilitację cnót.” w ramach cyklu Szczeciński Zalew Myśli. Pierwotnie planowana w sali sesyjnej Rady Miasta /odmowa ze strony jej Przewodniczącego/, ostatecznie mogła się odbyć dzięki przychylności  ojców dominikanów.

Temat rozwoju mieszkalnictwa w Szczecinie pod kątem młodych wydaje się ważny z kilku powodów. Najważniejszy to ten, by nie pozbawiać młodego pokolenia szansy „zakorzenienia się” poprzez własność ziemi i powstrzymać tym sposobem niepokojący trend odpływu „młodej krwi” z naszego miasta. Nie chodzi bynajmniej o rozdawnictwo ziemi!

Tak naprawdę,  Fundacja Dom Rodzinny w Łysogórkach,  pochylająca się na co dzień nad środowiskiem osób niepełnosprawnych intelektualnie  ze wspólnot ruchu ”Wiara i Światło” jest może ostatnią instancją, która winna taką publiczną  debatę /nie jedną!/ przeprowadzić. Wystąpiliśmy w  roli gospodarza debatyzupełnie  świadomiew  imieniu rzeszy bezimiennych rodziców tych najsłabszych, bo upośledzonych dzieci. Rodzice ci  nie uchylili się od trudu i podjęli wyczerpujące wyzwanie wychowania niepełnosprawnego dziecka po kres jego dni. Są to niejednokrotnie 80.cioletnie staruszki opiekujące się –kiedy same wymagają opieki!-  ciągle swoimi dorosłymi , zniedołężniałymi  już, ale stale  dziećmi!

Matki, które poświęciły nie rzadko swoje marzenia, kariery, zarobki w imię miłości do niepełnosprawnego dziecka. Mają często jeszcze inne, pełnosprawne dzieci, które być może zdobyłyby się kiedyś na wspaniałomyślny gest przygarnięcia do siebie swego słabszego brata  czy siostry. Ale ktoś powinien im pomóc stworzyć  ludzkie warunki! Zdrowe rodzeństwo, pozostawione same sobie łatwo ulegnie zniechęceniu i zobojętnieniu .

Czy poczucie bycia „na swoim” to nie wymarzona perspektywa życia na tej ziemi?

Oprac. Arkadiusz Więcko,  Fundacja Dom Rodzinny w Łysogórkach – organizator debaty

Brak możliwości komentowania